Hej Kochani,
Za nami już pierwsza część naszej wycieczki (jeżeli jeszcze nie widzieliście to odsyłam was do wcześniejszego posta http://blackandwhitee11.blogspot.com/2015/07/11-wyjazd-do-londynu-czi_2.html). Przypomnę, że w Londynie byłyśmy łącznie 5 dni, a wszystko zostało zorganizowany przez naszą szkołę :)
DZIEŃ 3
Tego dnia pogoda nam średnio dopisywała...znaczy nie padało, ani nie było burzy tylko niebo zakrywały chmury i temperatura nie wzrastała powyżej 20°C. Mieliśmy w planach Muzeum Historii Naturalnej, Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud i Harrods. Muzeum Historii Naturalnej nie zbyt mnie zaciekawiło, ponieważ nie interesuję się geologią oraz zoologią. Choć teraz uważam, że warto było zobaczyć coś takiego.
Następnie udaliśmy się do Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud. Gdy tam weszłam poczułam się jak w filmie. Wokół mnie było mnóstwo aktorów, piosenkarzy czy celebrytów. Oprócz podziwiania figur, mieliśmy możliwość wejścia do komnaty strachów oraz seans w kinie 7D (film z bohaterami The Avengers). Ta atrakcja chyba najbardziej mi się podobała.

Gdy wyszliśmy z Muzeum poszliśmy do Harrods - luksusowego domu towarowego. Było tam wszystko! Od jedzenia, przez ubrania, po rośliny. Podchodząc do lady i sprawdzając cene jednej praliny, której koszt wynosił £79.99, stwierdziłam, że nie ma sensu się dołować :D Przy wyjściu zobaczyłam jedną z moich ulubionych marek modowych (Givenchy), więc od razu zrobiłam zdjęcie ♥
Kiedy już wróciliśmy do hotelu, poinformowano nas, że jedziemy na peron. Ten peron, na którym kręcono Harrego Pottera. Myślałam, że to będzie zwykły dworzec, ale w momencie gdy to zobaczyłam przeżyłam SZOK! Sami zobaczcie na zdjęciach.
DZIEŃ 4
Czwarty dzień rozpoczęliśmy rejsem po Tamizie. Wyruszyliśmy spod Big Ben'a, a wysiedliśmy niedaleko Greenwich zjeść lunch. Zapłaciliśmy dosyć sporo :D
Potem poszliśmy na metro i udaliśmy się do British Museum. Ja i Dominika byłyśmy tak zmęczone, dlatego weszłyśmy dosłownie na minutę i przez 2 godziny (bo tyle mieliśmy czasu na zwiedzanie) siedziałyśmy na ławce przed wejściem.
Nasze ostatnie pieniądze poszliśmy wydać na Oxford Street. Możliwe że pojawi się haul z wyjazdu, także się nie martwcie :)
DZIEŃ 5
Zacznę od tego, że musieliśmy wstać naprawdę wcześnie, ponieważ samolot był o 12.35, a autobus na lotnisko o 9.30.
Podsumowując cały wyjazd było naprawdę wspaniale! To pięć dni minęło jak jeden. Myślę, że podczas tego wyjazdu zwiedziliśmy wszystko, co było możliwe. Mam nadzieję, że odwiedzę jeszcze to miasto i każdemu je polecam :)
Zacznę od tego, że musieliśmy wstać naprawdę wcześnie, ponieważ samolot był o 12.35, a autobus na lotnisko o 9.30.
Podsumowując cały wyjazd było naprawdę wspaniale! To pięć dni minęło jak jeden. Myślę, że podczas tego wyjazdu zwiedziliśmy wszystko, co było możliwe. Mam nadzieję, że odwiedzę jeszcze to miasto i każdemu je polecam :)
Natalia, xoxo











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz