Hejka wszystkim!
Dzisiaj opowiem wam o moim lęku, a mianowicie jest to lęk do wody. Strasznie boję się wody. Oczywiście nie chodzi tu o wodę do picia oraz o to, że nie się nie myję. Nie mogę przełamać strachu przed wodą z jeziora, rzeki, basenu, morza itp. Jest to związane z moim złym wspomnieniem z dzieciństwa. Pewnego dnia w pierwszej klasie podstawówki poszliśmy z klasą na basen, w zamian za lekcje W-F. Ja jako jedyna z klasy nie umiałam pływać i pan, który nas uczył zabrał wszystkich na duży basen, a mnie samą zostawił na mniejszym. Od tamtej pory chodziłam na basen z niechęcią i znienawidziłam wodę. Już od ponad 2 lat nie pojawiłam się w tym miejscu. Nie wchodzę do wody, jedynie czasami spaceruję brzegiem morza. Drugim powodem mojego lęku jest obawa przed utopieniem. Myślę, że to jedna z najważniejszych przyczyn mojego strachu. Raz prawie tego doświadczyłam, dlatego jestem teraz bardzo ostrożna jeżeli chodzi o wodę. Mam jeszcze jeden powód, ale zachowam go dla siebie. Możliwe, że jeszcze kiedyś wam o tym opowiem, a nawet zrobię osobny post poświęcony właśnie temu tematu.
Mam nadzieję, że chociaż trochę was zainteresowałam i nie zanudziliście się tak bardzo. :)






